Radiant Cities RPG
Historia Świata, Kalendarze i Upływ Czasu w Grze - Wersja do druku

+- Radiant Cities RPG (https://radiantcities.pl)
+-- Dział: Wprowadzenie (https://radiantcities.pl/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Encyklopedie (https://radiantcities.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+---- Dział: O świecie (https://radiantcities.pl/forumdisplay.php?fid=22)
+---- Wątek: Historia Świata, Kalendarze i Upływ Czasu w Grze (/showthread.php?tid=12)



Historia Świata, Kalendarze i Upływ Czasu w Grze - Administrator - 12-05-2025

Historia Świata, Kalendarze i Upływ Czasu


~ Wszystko, Co Trzeba Wiedzieć o Bezlitosnym Upływie Czasu ~



Spis treści


1. Kalendarium istotnych wydarzeń ostatnich dwóch wieków
• Streszczenie najważniejszych wydarzeń nowoczesnej historii świata •
2. Kalendarze znanego świata
• Kalendarze działające w różnych krajach, ustalanie roku i ery, podział roku kalendarzowego •
3. Zegary i mierzenie czasu
• Używane czasomierze i orientowanie się w czasie w trakcie dnia •
4. Upływ czasu w grze
• Odnoszenie się do upływu czasu w trakcie rozgrywki i chronologia wydarzeń •
5. Historia świata
• Rozwinięcie kalendarium, Czas Świętych i Czas Mitów •



W poniższych postach znajdziecie bardziej szczegółowe informacje dotyczące upływu czasu i zapisów historycznych przydatnych podczas rozgrywki na forum. Nie są to wiadomości obowiązkowe do przeczytania przed rozpoczęciem gry, ale polecamy przejrzeć je choćby pobieżnie w wolnej chwili, aby móc zorientować się, gdzie szukać potrzebnej wiedzy na wybrane tematy, jeśli zdarzy się sytuacja, w której będzie ona potrzebna.



1. Kalendarium istotnych wydarzeń ostatnich dwóch wieków


  • 99 rok NE - Rozpoczęcie fabularnej rozgrywki na forum.

  • 94 rok NE - Zachodnia Konfederacja kupuje od Korony Sarecji port na zachodnim wybrzeżu. Powstaje miasto handlowe Donghang, kontrolowane przez zamorskie siły.

  • 88 rok NE - Oficjalne podpisanie pokoju pomiędzy Dominium i Cesarstwem Loannoi. Przywrócenie handlu pomiędzy krajami.

  • 84 rok NE - Miejsce w Wieży obejmuje 49. Domini, symboliczny władca Dominium.

  • 83 rok NE - Na zachodzie kontynentu zaczynają pojawiać się pogłoski o pierwszym w nowoczesnych czasach wybuchu Plagi (Czerwonej Śmierci).

  • 81 rok NE - Separatyści z wyspy Arrane mordują spadkobierczynię króla Albionu. Wybucha Ostatni Bunt, który w przeciągu roku zostaje brutalnie stłumiony, a miasto, w którym doszło do zamachu zostaje obrócone w zakazane rumowisko.

  • 70 rok NE - Wielki Książę Levent ginie w bitwie nad jeziorem Vlatva. Nie udaje się odnaleźć jego ciała, w Vyshehradzie odbywa się symboliczny pogrzeb.

  • 72 rok NE - Za Zimowym Morzem, nieznane wówczas jeszcze dobrze Aesteriończykom kraje zawierają Srebrną Umowę, na której mocy powstaje Zachodnia Konfederacja.

  • 68-69 roku NE - Wojna Centralna. Imperium Rhodenii zbrojnie przejmuje część ziem Karstanu na zachód od Hastigi, a następnie całkowicie podbija leżącą przy jego południowej granicy Wielką Marchię. Publicznie ścięty zostaje ostatni margrabia, tak samo jak wielu przeciwników Imperatrix.

  • 64-67 roku NE - Przewrót w Republice Rhodenii, Marsz Wyzwolenia i wstąpienie Imperatrix na tron.

  • 49 rok NE - Wielki Książę Levent jednoczy trzy miasta-państwa południa tworząc Wielkie Księstwo Zjednoczonego Trójgrodu. Zaczyna się Długa Wojna pomiędzy Trójgrodem i Koroną Sarecji.

  • 46 rok NE - Po latach walk podpisany zostaje pokój pomiędzy Karstanem a Rhodenią, Dominium i Marchią. Nad brzegiem rzeki Hastigi założona zostaje stolica Nowego Karstanu - Verhalen.

  • 23 rok NE - Po 5 latach odbudowany zostaje Uniwersytet Lyski. Na mocy porozumienia dziejów pomiędzy państwami Aesterionu, powstaje Wolne Miasto Lys.

  • 18 rok NE - W noc letniego przesilenia dochodzi do wybuchu na terenie uniwersytetu w Lys. Całe miasto zostaje pochłonięte przez wody zatoki.

  • 1 rok NE - Założony zostaje pierwszy uniwersytet w nadmorskim Lys, części Wielkiej Marchii.

  • 19 rok przed NE - Po długich zmaganiach, pod wspólnym sztandarem zjednoczone zostają wyspy Albionu. Ustanowiona zostaje dynastia Perevalów.

  • 31 rok przed NE - Wielka Puszcza ostatecznie pochłania legendarne miasto Fólkvangr, zmuszając Karstańczyków do ucieczki na południowy zachód, w głąb kontynentu, rozpoczynając ich tułaczkę i walkę o nowe ziemie.



RE: Kalendarium i Historia Świata - Administrator - 10-11-2025

2. Kalendarze znanego świata




Rok kalendarzowy



Większość krajów Aesterionu używa osobnych, choć zasadniczo podobnych do siebie kalendarzy.
Rok kalendarzowy rozpoczyna się wraz z pojawieniem się pierwszych zbiorów wiosennych. Po wiośnie wyodrębnia się zwyczajowo czas wczesnego lata (sianokosów), pełni lata (skupionego wokół przesilenia letniego i dożynek), polecia (lub wczesnej jesieni), szarugi jesiennej, zimy oraz przednówku (przedwiośnia lub roztopów). Kalendarz, jak można łatwo zauważyć, związany jest ściśle z harmonogramem prac polowych, które nadają rytm życia większości mieszkańców kontynentu.

Z perspektywy magów i akademików, istotniejszy jest podział roku na fazy księżyca, toteż obracając się w wymienionych kręgach łatwo napotkać można również rok rocznie aktualizowane kalendarze uwzględniające te informacje. Każdy pełen cykl od jednej pełni do kolejnej, trwający około trzydziestu dni, określany jest mianem "miesiąca". Księżycowych miesięcy jest w roku zazwyczaj nieco ponad dwanaście, nie mają one swoich osobnych nazw, liczone są zaś raczej numerycznie - pierwszym miesiącem roku jest ten, który pierwszy rozpocznie się po zaczęciu kalendarzowej wiosny.

Kalendarze aesteriońskie używają siedmiodniowych tygodni. Każdy dzień tygodnia ma swoje osobne nazw w różnych językach, ale w grze najczęściej używana będzie znana nam nomenklatura. W Lys dni od poniedziałku do soboty uznawane są za dni "zwyczajne" i pracujące, podczas gdy w niedziele, uczniowie uniwersytetu zwolnieni są z zajęć.


Datowanie i ery



Jeśli chodzi o numerację przemijających lat i przypisane im ery, większość krajów liczy je we własnym zakresie, zwykle rozpoczynając od ważniejszych wydarzeń historycznych lub roku wstąpienia na tron aktualnego monarchy. Osoby zajmujące się międzynarodowym handlem czy polityką, w większości przypadków są w stanie przekalkulować datę na potrzebny kalendarz w razie potrzeby - używanie określeń naturalnych dla osoby, z którą się rozmawia, uznawane jest za wyraz szacunku. Warto jednak pamiętać, że nie każdemu na takim przejawie dobrej woli zależy - wysłannicy Imperium Rhodenii, na przykład, rzadko posługują się jakimkolwiek innym kalendarzem niż ten, który zaczyna liczyć lata od wstąpienia na tron Imperatrix, co siłą rzeczy spowodowało, że taki sposób wpisywania dat stał się w pewnym stopniu podstawą w wielu międzynarodowych dokumentach.

W Wolnym Mieście Lys, rozpoczęcie aktualnej ery liczone jest od daty otwarcia pierwszego Uniwersytetu Lyskiego. Przed powodzią, która zatopiła oryginalne Lys, datę podawano w połączeniu z tą panującą w Wielkiej Marchii, na której terenach leżało wówczas miasto. Po podbiciu kraju przez Imperium Rhodenii, uniwersytet przejął system datowania nowego "sąsiada" i do dziś posługuje się podwójną notacją - lyską i imperialną.

Z uwagi na to, że Wolne Miasto Lys wybrane jest na główny ośrodek rozgrywki na forum, w większości miejsc używane będzie datowanie lyskie, związane z rokiem otwarcia pierwszego uniwersytetu. Daty od danego roku określane są jako należące do "nowej ery" lub "ery oświecenia", te przed nią zaś oznacza się po prostu jako "przed nową erą" i liczy od roku pierwszego, wstecz.

Inne kalendarze wyodrębniają więcej er niż ta obecna i ubiegła, ale szczegóły na ich temat będą dodawane z czasem, w trakcie rozgrywki i jedynie w razie potrzeby. Poniższa tabela daje krótki wgląd w to, jak datowanie może wyglądać w innych krajach kontynentu, na przykładzie roku rozpoczęcia rozgrywki.



KALENDARZE AESTERIONU
KRAJPOCZĄTEK AKTUALNEJ ERYROK ROZPOCZĘCIA GRY
Wolne Miasto LysOtwarcie pierwszego Uniwersytetu Lyskiego99 rok Nowej Ery
AlbionZałożenie dynastii Pereval119 rok panowania Domu Pereval
Błogosławione Imperium RhodeniiKoronacja Imperatrix32 rok Ery Imperialnej
Cesarstwo LoannoiOstatnie pełne zaćmienie słońca widoczne ze stolicy Cesarstwa373 rok ery Czarnego Słońca
DominiumOficjalne objęcie miejsca w Wieży przez obecnego Domini15 rok ery 49. Domini
Korona SarecjiWstąpienie na tron obecnego władcy54 rok panowania Wielkiego Króla Mściwoja II Hafsy
Nowy KarstanUpadek dawnej stolicy, miasta Fólkvangr131 rok wygnania
Wielkie Księstwo Zjednoczonego TrójgroduZjednoczenie miast Trójgrodu50 rok po zjednoczeniu
Zachodnia KonfederacjaZawarcie umowy o założeniu Konfederacji27 rok Srebrnej Umowy



3. Zegary i mierzenie czasu



Większość mieszkańców Aesterionu nie przywiązuje większej wagi do dokładnego mierzenia czasu w trakcie doby, dzieląc ją na mniejsze fragmenty zgodnie z wysokością słońca na nieboskłonie. Mało kto na co dzień odnosi się do godzin czy minut, o ile nie prowadzi szczegółowych badań, do których dokładne określanie upływu czasu jest niezbędne.

W razie potrzeby, szczególnie w kręgach magicznych i akademickich, do mierzenia czasu używane są zegary słoneczne lub wodne, klepsydry oraz świece. Czas związany z ważniejszymi wydarzeniami dziejącymi się w trakcie dnia, takimi jak rozpoczęcie zajęć na uniwersytecie lub zamknięcie bram miasta na noc, ogłaszany jest wszem i wobec przy pomocy miejskich dzwonów.



4. Upływ czasu w trakcie gry



Podczas rozgrywki mierzenie upływu czasu nie zawsze będzie przestrzegane w stu procentach precyzyjnie, szczególnie w trakcie gier bez udziału Mistrza Gry. Ważne jest utrzymanie sensownej kolejności wydarzeń i pilnowanie, by wydarzenia zgrywały się ze sobą w czasie, nie uważanie na konkretne daty i godziny.
W niektórych sesjach z Mistrzem Gry upływ czasu może okazać się krytycznie istotny, w takich wypadkach jednak gracze zostaną o tym fakcie poinformowani w taki lub inny sposób.
Nie ma wymogu dokładnego datowania prywatnych rozgrywek pomiędzy graczami - chcemy traktować naszych użytkowników jak dorosłych, którzy sami potrafią dopilnować ciągłości i sensowności własnych gier. Ważne jest, by gracz rozpoczynając daną sesję wiedział, kiedy mniej więcej się ona dzieje i jak wypada w stosunku do innych rozgrywek przez niego prowadzonych.
Dla wygody użytkowników polecamy ogólne datowanie zaczynanych gier, chociażby poprzez notatkę w pierwszym poście, opisującą porę roku w której zadziały się dane wydarzenia lub odnoszącą się do innych, istotnych zdarzeń, które miały miejsce niedługo przed lub miały mieć miejsce niedługo po nich, np. "początek jesiennej szarugi 130 roku", "pełnia lata, tuż przed wyprawą naukową w 130". Wygodne, choć nieobowiązkowe, może być też zanotowanie rozgrywanych prywatnych sesji w odpowiedniej zakładce profilu, do której Mistrz Gry dodaje prowadzone postaciom gracza przygody.
Chociaż w różnych językach aesterionu różnie określane są dni tygodnia, dla ułatwienia, postacie w grze posługują się znanymi nam z języka polskiego nazwami: dni od poniedziałku do soboty są dniami roboczymi, a niedziela związana jest z dniem wolnym od zajęć na uniwersytecie lyskim.


RE: Historia Świata, Kalendarze i Upływ Czasu w Grze - Administrator - 11-11-2025

5. Historia świata



Poniżej znaleźć można zebrane fragmenty notatek z historii świata, spisane przez anonimowego skrybę Uniwersytetu Lyskiego. Warto pamiętać, że znajdująca się tu wiedza nie jest znajoma każdemu mieszkańcowi kontynentu, więc zaznajamianie się z nią nie jest w żadnym stopniu obowiązkowe. Polecane jest raczej traktować ją jako ciekawostkę i możliwość zajrzenia do świata Aesterionu z perspektywy jego nieco bardziej uczonych mieszkańców.


Czas Mitów, Złota Era


Znana nam historia świata sięga zaledwie kilku tysięcy lat w najlepszym wypadku, a badacze wciąż spierają się co do autentyczności niektórych znalezisk w tym zakresie. Podania dotyczące czasów najdawniejszych zachowały się głównie w formie legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie i spisanych, być może, nawet całe stulecia po tym, gdy opisywane wydarzenia miały miejsce. Ile znajdzie się w nich więc prawdy, to już kwestia do dalszych dociekań i temat zapewne niejednej jeszcze pracy uniwersyteckiej.
Jeśli wierzyć opowieściom, najstarsze ze znanych nam historii sięgając czasów mitycznych, w których Patroni przybierali widzialne gołym okiem powłoki i osobiście przemierzali świat, dając początek bogatym w nieosiągalną już w obecnych czasach wiedzę cywilizacjom. Sztuka Magiczna była wówczas dużo potężniejsza i dawała użytkownikom możliwości nie do porównania z tymi, dzierżonymi przez dzisiejszych magów. Większość znanych cywilizacji kolejnej ery, a także współczesnych krajów Aesterionu, chełpi się historycznymi związkami z tymi starożytnymi potęgami.
Bliżej legendy niż prawdy znaleźć można historie o przedwiecznej Hiperborei, krainie wiecznych śniegów, której zamki tkwiły niczym gniazda drapieżnych ptaków na smaganych wichrem szczytach górskich i jej błogosławionych mieszkańcach, przecinających nieboskłon na grzbietach wzbijających się ponad chmury smoków. Głęboko pod ziemią rozciągać się miały wówczas niekończące się tunele prowadzące pomiędzy wykutymi w skale miastami należącymi do królestwa Nilfhalu, którego niepokonani wojownicy nauczyli się bez trudu nawigować świat mroku. Na południowym wschodzie kontynentu śpiewa się o cudach dawnej Samvasarany - jej niekończących się, nieporównywalnie bujnych ogrodach otaczających złote miasta i kryształach wielkości ludzi, wibrujących energią magicznej muzyki, zaklinanej przez tonalnych architektów. Na zachodzie częściej usłyszy się historie o łowcach bestii z przedwiecznego miasta Irij lub zaginionych wyspach archipelagu avallońskiego, na których niegdyś rządy sprawować miał Lud Fée, o którym mówiło się, że nosi w sobie krew nie tylko ludzi, ale też Patronów.
Co było przyczyną upadku wszystkich tych mitycznych krajów, o ile w ogóle naprawdę kiedykolwiek one istniały, pozostaje w dużej mierze tajemnicą, nie licząc przechwałek bardów, którzy raz na jakiś czas usiłują udowodnić wszystkim, że odkryli prawdziwą historię schyłku Czasu Mitów. Faktem pozostaje, iż sprawdzone informacje, do których obecnie mamy dostęp na uniwersytecie, napomykają jedynie mgliście o losach ludów Aesterionu z tamtych czasów, o ile więc nie zostaną dokonane jakieś znaczące odkrycia w tych kwestiach, dowiedzenie jakichkolwiek teorii graniczy z cudem - póki co legendy pozostaną jedynie w sferze legend.
Jednym z nielicznych znanych reliktów przybliżających nam wspomniany okres jest Czarny Relief - spisana przez późniejszych badaczy księga, będąca w znacznej mierze serią reprodukcji odcisków płaskorzeźb znalezionych w jaskini u podnóża Czarnych Szczytów na południowym wschodzie kontynentu. Teksty i obrazy zawarte na stronach Czarnego Reliefu nie zostały jak dotąd przetłumaczone ani wyjaśnione z uwagi na problemy natury lingwistycznej - wciąż brakuje nam znaczących ilości materiału porównawczego, który pozwoliłby na zrozumienie starożytnego języka (lub języków) używanych do stworzenia tego artefaktu. Warto zaznaczyć również, że jak dotąd badaczom uniwersytetu nie udało się odnaleźć miejsca, w którym oryginalnie skopiowano rzeczone reliefy, by ostatecznie potwierdzić ich autentyczność.



Czas Świętych, Era Bohaterów, Schyłek Dziejów


Bliższy naszym czasom i współczesnemu wyobrażeniu Aesterionu jest wychwalany w niezliczonych pieśniach bardów Czas Świętych, zwany też Erą Bohaterów. Zwyczajowo, ramy epoki określane są na czas pomiędzy powstaniem Czternastu Tablic (około 1500 lat temu) a założeniem pierwszego uniwersytetu w mieście Lys (około 100 lat temu). Niektórzy dziejopisarze spierają się co do tego, czy zakończyć Czas Świętych powinien oficjalnie upadek Wielkiej Marchii lub legendarnego miasta Fólkvangr, nie są to jednak idee przeważające w kręgach naukowych (z powodów, których zapewne można się domyśleć). Początki Czasu Świętych powiązane są również nierozerwalnie z pierwszymi śladami pojawienia się na kontynencie Plagi, której kolejne wykwity towarzyszyły Aesteriończykom przez kolejne tysiąclecie.
Czas Świętych charakteryzował się cyklem narodzin i upadków rozlicznych, potężnych narodów, których ostateczny rozpad dał początek dzisiejszemu rozkładowi państw kontynentu. Chociaż Patroni nie pojawiali się już wówczas osobiście w świecie materialnym, Ich Spojrzenia docierały do ludzi częściej - jak można się domyślić po samej nazwie tej ery, to wówczas wyniesieni na ołtarze zostali prawie wszyscy znani dziś Święci, nie brakowało też władających potężną magią oraz błogosławionymi umiejętnościami bohaterów.
W niektórych tekstach poprzednia epoka określana jest również mianem Schyłku Dziejów, z uwagi na to, jak wiele w tym okresie straciliśmy - upadki kolejnych potęg militarnych i intelektualnych zabierały ze sobą wiedzę nie do zastąpienia, pozostawiając dzisiejszych mieszkańców kontynentu stojących na stosach zapomnianych gruzów dawnej świetności. Nękany plagami, wojnami i nieszczęściami Aesterion stracił wiele, pozostaje jedynie mieć nadzieję, że nic, czego uniwersytet lyski nie będzie w stanie odzyskać podczas swoich szeroko zakrojonych działań badawczych.


Czternaście Tablic - Najstarsze Potwierdzone Źródło Pisane
Zbiór oryginalnie czternastu, a obecnie zaledwie trzech zachowanych tablic kamiennych, pokrytych tekstem zapisanym w dwóch wersjach językowych. Najstarszy znany nauce relikt przedstawiający próbki pisma, jaki udało się nie tylko oficjalnie datować, ale też częściowo przetłumaczyć. Fragmenty tekstu zawartego na tablicach, które udało się do tej pory rozszyfrować to proklamacja zawarcia pokoju pomiędzy dwoma klanami żyjącymi na zachodnim wybrzeżu Aesterionu. Odczytane kawałki pochodzą głównie z jednej wersji tekstu, zapisanej w starszej wersji języka koine, który przez następne tysiąclecie ewoluował i zmieniał się, by dziś jego podstawy znał każdy wykształcony mieszkaniec kontynentu. Odnosząc się do wskazówek zawartych w rozszyfrowanej części tekstu, udało się ustalić, że opisywane w nim wydarzenie musiało mieć miejsce około 1500 lat temu - tę właśnie przybliżoną datę lyscy historycy przyjęli za początek nowej ery znanej dziś jako Czas Świętych.


Plaga - Historia Czerwonej Śmierci
Chociaż przez historię kontynentu przewija się wiele różnych chorób, plag i epidemii, tylko jedna zapisała się w pamięci Aesteriończyków na tyle wyraźnie, by nawet w dzisiejszych czasach każdy kojarzył słowo Plaga tylko z jednym. Czerwona Śmierć, bo takim mianem ochrzcili ją pierwsi badający sprawę medycy, pojawiła się na kontynencie w niejasnych okolicznościach. Świadectwa dotyczące jej pierwszych wykwitów pojawiają się w podaniach z ziem należących do wysp dzisiejszego Albionu, w ówczesnych czasach określanych często mianem archipelagu avallońskiego. Plaga rozniosła się po kontynencie szybciej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać, pozostawiając po sobie wsie i całe miasta pogrążone w rozkładzie i desperacji. Niczym pożar w suche lato, wzniecający się na nowo z, wydawałoby się, niczego, Plaga przymierała, by po kilku latach lub nawet dekadach spokoju pojawić się ponownie w innej części kontynentu, siejąc zniszczenie i zamęt.
Objawy Czerwonej Śmierci zaczynają się od uderzeń gorąca przechodzących powoli w stałą gorączkę oraz przybierających na sile halucynacji. W momencie, w którym na ciele chorego zaczynają pojawiać się czerwone plamy, jego los jest już przesądzony - za późno na najnowocześniejsze nawet formy leczenia. Postępując, Plaga doprowadza swoje ofiary do stanu, w którym są one całkowicie nieświadome swoich czynów i agresywne, często atakując i zarażając innych ludzi wokół siebie.
Ostatni wspominany w annałach większy wybuch Plagi, jaki miał miejsce w Czasie Świętych, wydarzył się około dwustu lat temu, w samym centrum kontynentu, na pograniczu Wielkiej Marchii i sąsiadującej z nią od północy Republiki Rhodeńskiej. Od tamtego czasu powszechnie uznawano, że Plaga wypaliła się i nie powróci więcej na kontynent... Aż do nadejścia Nowej Ery, gdy nieco ponad piętnaście lat temu, wraz z wieściami na temat ostatecznego pojednania ludów królestwa Albionu, na kontynent dotarły niepotwierdzone wszak plotki o nowym, pierwszym od ponad wieku, pojawieniu się Czerwonej Śmierci.



Wielkie Księstwo Volodii - Wspomnienie Zjednoczonego Zachodu
Znaczna część badaczy zgadza się z teorią, jakoby jeden z (lub obydwa) opisywane na Czternastu Tablicach klany pochodziły z zachodniej, kontynentalnej części Aesterionu. W trakcie pierwszych wieków Czasu Świętych obszary te złączone zostały w jedno państwo, znane jako Wielkie Księstwo Volodii, sięgające od brzegów Zimowego Morza na północy, aż po Zatokę Lyską, obejmując tereny dzisiaj należące do Korony Sarecji oraz Wielkiego Księstwa Trójgrodu. Oba ze wspomnianych, współczesnych państw szczycą się bezpośrednimi powiązaniami historycznymi z władcami Volodii, chociaż warto nadmienić, że nie zgadzają się co do tego, czy północ, a może południe jest "prawdziwym spadkobiercą" tej dawnej potęgi. Volodia przetrwała dobrych kilka wieków jako jeden z najbardziej wpływowych graczy sceny politycznej Aesterionu, zanim wojna domowa rozbiła ją na szereg księstewek i miast-państw, pogrążonych w niekończącej się, bratobójczej wojnie. Koniec Ery Bohaterów przyniósł rejonowi rozbitego Wielkiego Księstwa kilkadziesiąt lat kruchego (i względnego, biorąc pod uwagę zajadłość niektórych pomniejszych starć) pokoju, który ponownie rozbity został zjednoczeniem Trójgrodu w kolejnej erze, około pół wieku temu.



Wielka Marchia - Kolebka Myśli Edukacyjnej
Wielka Marchia to kraj, który zdążył powstać, zabłysnąć jasno i upaść, a wszystko w ciągu zaledwie pięciuset lat. Do terenów Marchii należało centrum południowej części kontynentu, poniżej rzeki Frosse, włączając w to także dzisiejsze Wolne Miasto Lys, które to wydzielone zostało dopiero po zatonięciu pierwszego uniwersytetu. Wielka Marchia rządzona była przez dwóch margrabiów, ze stolicy, Markhartu, znajdującej się na skraju Starych Lasów Miden, między zakolami dwóch istotnych dla handlu kontynentu rzek. Kraj wzbogacił się szybko dzięki optymalnemu ułożeniu, a także odkrytym w Górach Działowych pod koniec Czasu Świętych złożom kryształów o magicznych właściwościach. Warto nadmienić, że jeden z rządzących wówczas margrabiów zainicjował plany budowy pierwszego powszechnego uniwersytetu w Lys, jak również z własnej kieszeni sponsorował licznych badaczy i wynalazców.



Stary Karstan i legendy Fólkvangr
Stary Karstan, znany w czasach swojej świetności jako po prostu Karstan, był potęgą, przed którą klękały narody. Jeśli wierzyć dawnym podaniom, jego stolicę, Fólkvangr, założyło trzech braci pochodzących z przedwiecznego, podziemnego Nilfhalu - przypłynęli oni na powierzchnię rzeką wydobywającą się z czeluści ziemi i postanowili osiedlić w samym sercu dzikiej północy. W historii zapisały się przede wszystkim bezwzględne najazdy karstańskich wojowników na osady i miasta położone nieopodal rzek i morskich brzegów. Ich długie łodzie stały się dla mieszkańców Aesterionu tożsame z widmem śmierci i zniszczenia, a Fólkvangr otoczone zostało legendą o skarbcach pełnych złupionych dóbr, jakie spoczywać miały w jego czeluściach.
Niecałe dwieście lat temu, u kresu Czasu Świętych, Karstańczycy zaczęli przesuwać swoje osady ku południu, w głąb kontynentu. Z początku powolne i niepozorne działania, z czasem zwróciło uwagę reszty krajów Aesterionu. Jak się okazało, przyczyną tej niespodziewanej wędrówki ludów był coraz większy nacisk ze strony najmniej spodziewanej - to Północna Puszcza zaczęła rozrastać się w sposób, którego nie dało się powstrzymać ani okiełznać. Karstan próbował swoich sił do ostatniej chwili, koniec końców jednak nawet tak potężna cywilizacja nie była w stanie oprzeć się naturze (o ile można tu mówić o faktycznie naturalnej progresji, w co wątpi wielu badaczy tematu). Ci, którzy zdołali ujść z życiem, opuszczając tereny swojej pochłanianej przez nieskończony las ojczyzny, ruszyli w swoich siejących niegdyś postrach, długich łodziach na południowy zachód, by tam wykroić dla siebie nowy kawałek kontynentu.



Mit Powstania i Burzliwe Losy Dominium
Ziemiom południowego wschodu, na których osadzone jest dzisiejsze Dominium, od tysiącleci towarzyszyły rozliczne katastrofy, zarówno naturalne, jak i te sprowadzone ludzką ręką. W tym jednym wypadku nietrudno jest zrozumieć, w jaki sposób istniejący na tych terenach we wcześniejszej erze (jeśli wierzyć legendom), cudowny kraj tysiąca ogrodów, Samvasarana, został zmieciony z mapy zanim jeszcze nadszedł Czas Świętych.
Na wpół legendarna jest historia z początków Czasu Świętych, w której pradawne ogrody półwyspu zalane zostały przez bezprecedensową po dziś dzień powódź, której powodem miała być dekada huraganów, która ją poprzedzała. Od tamtej pory tereny Dominium w dużej części zajęte są przez mokradła rozciągające się wokół delty rzeki Raatri.
Kolejna opowieść, w którą ciężko byłoby uwierzyć, gdyby nie widoczne gołym okiem po dziś dzień na nią dowody, dotyczy północnych skrajów pasma górskiego znanego powszechnie jako Czarne Szczyty. Zapadliska, które występują w tamtym obszarze, miały otworzyć się niespodziewanie jakieś siedemset lat temu, pochłaniając między innymi znajdujące się tam miasto, zbudowane ponoć na ruinach poprzedniej, starszej jeszcze struktury. Dziś Zapadliska o kaniony o głębokości, której nie podejmę się szacować. W razie zainteresowania tematem, odsyłam do prac naukowych wspominanych na następnych stronach.
Mniej więcej w tym samym czasie, na terenach półwyspu rozpętało się jednocześnie kilka wyjątkowo krwawych wojen pomiędzy rządzącymi klanami. Z zawieruchy tej zwycięsko wyszedł wojownik, który następnie zjednoczył walczące grupy i został pierwszym władcą Dominium, przyjmując tytuł pierwszego Domini. Mieszkańcy rzeczonego kraju po dziś dzień wierzą, że zarówno ich pierwszy, jak i każdy kolejny władca był wybrany przez Patronów w chwili narodzin i musi pozostać na tronie aż do śmierci, by Dominium nie rozpadło się w pył. Nawet, jeśli w rzeczywistości nie sprawuje aktywnej władzy nad sprawami państwa - to, jak widać, kwestia drugorzędna. Wystarczy spojrzeć na to, jak potoczyły się dalsze losy Dominium, które chociaż wciąż trwa w swoim (w miarę) oryginalnym stanie, ma znaczący problem z utrzymywaniem wewnętrznego pokoju i harmonii.



Bohaterowie i Święci
Jak sama nazwa epoki wskazuje, podczas jej trwania przez kontynent Aesterionu przewinęło się wielu Świętych i herosów, po dziś dzień wspominanych nie tylko przez historyków, ale też w rozlicznych balladach wędrownych pieśniarzy. Niewielu zna jakiekolwiek daty czy szczegóły wydarzeń politycznie znaczących sprzed dwustu lat, co dopiero zaś tysiąca, a jednocześnie każdy wieśniak słyszał choć raz historię świętego Cynemara, który skłamawszy nieumyślnie, sam pozbawił się języka, za co otrzymał od swojego Patrona szereg błogosławieństw. Historii tego typu krąży w gminie całe mnóstwo i ciężko powiedzieć, jak bardzo zgodne są one z wersją wydarzeń, które faktycznie miały miejsce.
Oczywiście, Nowa Era również ma swoich bohaterów, są to jednak postacie nieco innego kalibru - z kilkoma pojedynczymi, choć wyjątkowo znaczącymi wyjątkami. Warto jednak zaznaczyć, że spośród dziesiątek, a może i setek uznanych przez Patronów Świętych, znakomita większość żyła i działała właśnie podczas tego właśnie okresu.




Nowa Era


Data utworzenia w mieście Lys pierwszego, powszechnego uniwersytetu obrana została na początek Nowej Ery, czyli czasów współczesnych. Niektórzy badacze zajmujący się kwestiami historycznymi zaczęli, być może przedwcześnie, określać obecną epokę mianem Czasu Nauki, na wzór tytułów przyznanych wcześniejszym rozdziałom dziejów Aesterionu - nie da się ukryć, że jak na razie jest to przydomek trafiony. Era ta cechować się zdaje większym zaangażowaniem w szerzenie oświaty oraz odkrycia, tak samo idei nowych, jak i tych utraconych gdzieś w czeluściach czasu.



Pierwszy Uniwersytet Lyski, Powódź i Odbudowa
Jak już zostało wspomniane w poprzednich fragmentach tego opracowania, pierwszy Uniwersytet w Lys zbudowany został na terenach istniejącej jeszcze wtedy Wielkiej Marchii, z nadania jednego z ówczesnych margrabiów. Lys nie było w tamtym okresie jeszcze tyle miastem, co lekko przerośniętą, nadmorską wioską, zgodzono się więc na to, by samorząd powstającej akademii samodzielnie stanowił nie tylko o własnym rozwoju, ale też sprawach podlegających mu wieśniaków. Z czasem, gdy uniwersytet zaczął się rozwijać i przyciągać większe ilości nie tylko studentów i badaczy, ale też wszystkich, którzy zwęszyli okazję zarobienia w nowym miejscu, Lys z wioski zaczęło ewoluować w pęczniejące coraz mocniej miasto.
Ciężko powiedzieć, jak potoczyłaby się historia uniwersytetu i miasta Lys, gdyby nie to, co wydarzyło się zaledwie 18 lat od oficjalnego otwarcia tego wyjątkowego przybytku. W dzień letniego przesilenia, we wczesnych godzinach porannych dało się słyszeć pierwsze wybuchy, które wstrząsnęły podstawami potężnych budynków uniwersyteckich. Co było ich przyczyną? Sugerowanych rozwiązań jest wiele, oficjalnie jednak nie udało się jak dotąd ustalić, co właściwie zaszło, nim całe miasto, wraz z potężną częścią otaczającego go lądu zaczęło niespodziewanie tonąc w wodach Zatoki Lyskiej. W bibliotece akademickiej znaleźć można spisane wspomnienia z tego dnia tych, którym udało się ujść z tragedii żywym. Aesterion stracił wówczas wielu niesamowitych myślicieli i magów. Cześć wszystkim, którzy zginęli w wielkiej powodzi oddaje się po dziś dzień w corocznym czuwaniu nocnym wypadającym w rocznicę tych koszmarnych wydarzeń. Jeśli zaś o stary uniwersytet chodzi, to patrząc z zachodniej przystani nowego Lys, jeśli pogoda dopisze, dostrzec można czubki strzelistych wież wystające spomiędzy fal.
Nowy uniwersytet zaczął budować się niedługo później, tym razem wspierany już nie tylko pieniędzmi margrabi, ale również innych fundatorów, spośród których część pochodziła spoza kraju. Dzięki żmudnej agitacji ówczesnego rektora, profesora Faasa de Vries, doszło do porozumienia dziejów, na mocy którego Lys otrzymało niepodważalny status Wolnego Miasta. W ciągu pięciu lat od powodzi, zajęcia uniwersyteckie były ponownie prowadzone w regularnym wymiarze i pod dachami świeżo wybudowanych holi i wież akademickich.



Zjednoczenie Albionu i Ostatni Bunt na Arrane
Chociaż w teorii wyspy archipelagu avallońskiego złączyły się w królestwo pod banerem dynastii Perevalów niecałe dwie dekady przed oficjalnym rozpoczęciem Nowej Ery, większość historyków zgadza się co do tego, że zjednoczony Albion jest tworem czasów współczesnych. Do zjednoczenia doszło po długich i męczących walkach pomiędzy klanami pochodzącymi z poszczególnych wysp. Ród Perevalów był, jeśli wierzyć podaniom, najpotężniejszym spośród tych, którzy do boju stanęli, a przynajmniej spomiędzy tych, którzy w tym boju do samego końca dotrwali. Nie oznaczało to jednak, że pozostałe klany zamierzały z podkulonymi ogonami poddać się woli zwycięzcy - mieszkańcy archipelagu znani są wszak ze swojej tendencji do chowania urazy. Szczególnie, jeśli uraza ta zmusza ich do zmian przedwiecznych tradycji i uginania karku przed obcymi (choć niezbyt odległymi) władcami. Tak więc, chociaż dowódcy pokonanych klanów oficjalnie poskładali broń, przez kolejnych kilkadziesiąt lat od zjednoczenia Albionu, bunty, drobne powstania i przewroty stały się wręcz tradycją wśród świeżo mianowanych Albiończyków.
Szczególnie niechętny swoim "zaborcom" był lud żyjący na południu archipelagu, na wyspie Arrane. Kolejni królowie Albionu zmuszeni byli do tłumienia coraz agresywniejszych buntów ze strony żyjącego tam ludu, aż do momentu, gdy w 81 rok ne doszło do ataku na życie najstarszego z dzieci władcy, podczas jej triumfalnego przejazdu przez stolicę wyspy. Księżniczka Ygraine Pereval zginęła od strzały spiskowca, nim zdołała przejąć wyspiarski tron po swoim ojcu, który w żałobie i wściekłości, jakie go ogarnęły obiecał, że wytrzebi z Arrane wszystkich spiskujących przeciwko jego rodzinie i, co się ma przez to rozumieć, dobru całego Albionu. Jego słowa nie pozostały bez pokrycia - jako, że mieszkańcy zbuntowanej wyspy, zerwani duchem rewolucji, zaczęli coraz odważniej sprzeciwiać się rządom Perevalów, król praktycznie zmiótł stolicę wyspy z powierzchni ziemi, zmuszając pozostałych przy życiu Arrańczyków do ucieczki i rozpierzchnięcia się nie tylko po reszcie kraju, ale też w dużej mierze poza jego granice. Dziś, zniszczone miasto straszy jedynie nadmorskimi ruinami, do których zabronione jest się bez pozwolenia zapuszczać.
Praca ta nie ma za zadanie zbierania niepotwierdzonych pogłosek, być może jednak warto jest nadmienić, że mniej więcej w tym samym czasie, w którym odbywało się krwawe tłumienie ostatniego buntu na Arrane, dało się na kontynencie słyszeć słowo o tym, jakoby na zachodzie po raz kolejny dała znać o sobie plaga Czerwonej Śmierci. Nawet jeśli jakaś zaraza trawiła faktycznie wyspiarskie wojska, nie ma powodu, by płoszyć ludzi przerysowanymi dezinformacjami.



Exodus Karstanu i Nowa Stolica w Verhalen
Jak wspominane było już wcześniej, we fragmencie poświęconym historii Karstanu przed upadkiem legendarnej, pierwszej stolicy kraju, Fólkvangr, Karstańczycy zmuszeni byli przez los i siły natury do opuszczenia swoich ojczystych ziem i udania się na południowy zachód, w samo serce kontynentu. Ziemie te nie pozostawały jednak niezamieszkałymi, co spowodowało, że uchodźcy z północy musieli wywalczyć sobie nowy dom, nim mogli osadzić się gdzieś na stałe.
Kilka pokoleń Karstańczyków wychowało się w większym stopniu na pokładach ich długich łodzi, niż na stałym lądzie, zmuszeni do ciągłego przemieszczania się i walki o przetrwanie. Przez blisko siedemdziesiąt lat prowadzili oni walkę na trzech frontach: ziemie zachodnie należały do Republiki Rhodenii, na południu do Dominium, a rzeki i przyrzecze pomiędzy nimi do Wielkiej Marchii. Dopiero w pół wieku temu, po serii wygranych bitew i zepchnięciu przeciwników w głąb kontynentu, Karstanowi udało się zdobyć stabilny przyczółek w znanej sobie jedynie z brzegów rzek i rzeczułek kranie. W 53 roku ne wojownicy z północy zawiesili swoje miecze i topory, by podpisać traktat pokojowy z dotychczasowymi wrogami i pod nową banderą rozpocząć pokojową egzystencję na ziemiach Aesterionu. Pierwszy z budynków, jaki stanął na terenie przeznaczonym pod budowę stolicy Nowego Karstanu, miał dach stworzony z odwróconego kadłuba najstarszego okrętu, który wraz z nimi przypłynął.
Pokój pomiędzy Nowym Karstanem i ościennymi krajami został zburzony jak dotąd jedynie raz i na czas krótki, kiedy to nowo utworzone Imperium zepchnęło podnoszącego się dopiero po długim okresie tułaczki, wojen i powolnej odbudowy sąsiada za linię Hastigi.
Przez ostatnie półwiecze Nowy Karstan zmienił się prawie nie do poznania. Jego nowa stolica, Verhalen, dzięki optymalnemu położeniu, urosła stosunkowo prędko do miana jednego z najważniejszych punktów ekonomicznych kontynentu, jednocześnie zdoławszy uniknąć tragicznego losu, jaki spotkał jego głównego konkurenta w kupieckiej wojnie - Wielką Marchię.



Zjednoczenie Trójgrodu i Długa Wojna
Od upadku Wielkiego Księstwa Volodii, na zachodzie kontynentu nie było już ani zgody, ani pokoju, o wspólnym banerze nie wspominając. Podczas gdy na północ od Wielkiej Rynny kolejni władcy zasiadający na tronie w Złotej Iglicy prowadzili stałe wewnętrzne przeprawy z samozwańczymi książętami z siedzibą w Naraczu, południowy brzeg zasiedlały dziesiątki mniejszych i większych miast-państw, złączonych jedynie powszechną niechęcią wobec poddawania się jedno drugiemu.
Około pięćdziesięciu lat temu na arenę polityczną zachodu wkroczył dumnie nie najmłodszy już, choć świeżo upieczony władca jednego z trzech największych miast-państw działających wówczas poniżej Gór Działowych - książę Levent z Vyshehradu. O jego charyzmie, uporze i waleczności po dziś dzień śpiewa się ballady, stawiając władcę owego na równi z bohaterami minionego milenium. Włodarz, po krótkiej kampanii, zjednoczył pod swoim sztandarem południe, na cześć trzech największych miast, które do niego przystąpiły, nazywając swoje nowe państwo Wielkim Księstwem Zjednoczonego Trójgrodu, samemu jednocześnie przyjmując tradycyjny, volodijski tytuł Wielkiego Księcia.
Plany Wielkiego Księcia były jednak dużo ambitniejsze, niż jedynie połączony Trójgród. Niedługo po zasiąściu na tronie, rzucił wyzwanie północnemu kuzynowi - cierpiącej wciąż na wewnętrzne sprzeczki i przepychanki sejmikowe Koronie Sarecji. Jeśli jednak władca liczył na szybkie zwycięstwo, przeliczył się znacznie. Od pierwszej bitwy tej bratobójczej wojny pomiędzy północą a południem minęło już prawie pięćdziesiąt lat i nadal nie zanosi się na to, by którykolwiek z wycieńczonych walką krajów zamierzał się poddać. Przez kolejne dekady poziom wzajemnej agresji zmieniał się i przeistaczał, pozostaje jednak niewątpliwą prawdą, że pokoju podpisanego jak dotąd nie było, nawet pomimo faktu, iż sam Wielki Książę Levent zginął podczas bitwy nad jeziorem Vlatva, prawie trzydzieści lat temu.



Marsz Wyzwolenia i Wyniesienie Imperatrix
Republika Rhodeńska została utworzona oficjalnie jeszcze pod koniec poprzedniej epoki, nim zaś nastąpił jej tragiczny upadek, zdążyła ona z kolebki wspólnotowego samostanowienia zmienić się w siedlisko zdrad i knowań. Korupcja i upadek moralny rządzących krajem senatorów dawały się prostemu ludowi we znaki coraz bardziej, kwestią czasu było więc to, nim coś się wydarzy. Trzeba jednak przyznać, że mało kto spodziewał się wówczas tego, co faktycznie się na ziemiach rhodeńskich stało.
Z niewielkiej wioski leżącej na północnym wybrzeżu, wyruszyła boso i bez żadnej broni (jeśli wierzyć balladom, bo oto dotarliśmy do drugiego z nowożytnych bohaterów, a może i Żywych Świętych), młoda dziewczyna, której nadnaturalna zdolność zjednywania sobie ludu zafascynowała najtwardsze nawet głowy uniwersyteckie. Jej pełne oddanie Patronowi Sprawiedliwości i zapał do odnowienia kraju porwał tłumy. W ciągu trzech lat, wraz z rosnącą za nią armią, przebyła ona, bitwa za bitwą, drogę do ówczesnej stolicy ojczyzny, by obalić dotychczasowy ustrój i zostać wyniesioną na tron imperatorski, jako pierwsza i jedyna jak dotąd Imperatrix. Drogę tę, od wyruszenia znad Zimowego Morza, aż po przyjęcie tytułu władczyni Błogosławionego Imperium, historycy rhodeńscy określają mianem Marszu Wyzwolenia.



Wojna Centralna i Upadek Wielkiej Marchii
Nowo wyniesiona na tron rhodeński Imperatrix nie pozostała bierna na długo. Kraj, który przejęła, od lat, jeśli nie dekad, był już w stanie co najmniej kiepskim, zarówno militarnie, jak i gospodarczo: nie pomagały w tej sytuacji ani przewlekłe starcia z przenoszącymi się coraz bardziej w głąb kontynentu Karstańczykami, regularne spory graniczne z Wielką Marchią na południu i zgrzyty z zachodnim sąsiadem, ani korupcja i kradzieże dotychczasowego rządu. Imperium wymagało nie tylko gwałtownych zmian polityki wewnętrznej, ale też środków pozwalających na rozwój w tym krytycznym dla kraju momencie.
Wpierana przez lud i oddział zakonu rycerskiego oddanego Patronowi Sprawiedliwości, Imperatrix zwróciła się ku zewnętrznym wrogom i perspektywom. Świeżo budujący dopiero swoją obecność na kontynencie Nowy Karstan został zepchnięty w całości za linię rzeki Hastigi, bez większych strat błogosławionych wojsk. W przypadku Wielkiej Marchii, której władcy oficjalnie nie uznali prawa Imperatrix do tronu, sprawa miała się nieco inaczej - Imperium nie chodziło tu o przesunięcie swych granic o skromny kawałek ziemi, a wchłonięcie południowego sąsiada w całości. Rozpętała się Wojna Centralna, w ciągu dwóch lat trwania której Imperium podbiło Markhart, pozbawiło głów ostatnich margrabiów i ostatecznie przyłączyło potężną nie tak dawno jeszcze Wielką Marchię do własnych ziem. Wielu z tych, którzy walczyli o swój kraj do ostatniej chwili, musiało zbiec poza jego granice, kryjąc się w Wolnym Mieście Lys lub wsiadając na statek. Dość powiedzieć, że Imperatrix nigdy nie była łaskawa dla spiskowców i rewolucjonistów, a na tych, których udało się złapać żywcem, czekał los dwojaki: albo trafiali pod katowski topór po publicznym sądzie, albo znikali bez wieści.



Czternastu Generałów Dominium
Nie licząc starć z napierającym od północy Karstanem i regularnych spięć z Cesarstwem Loannoi o cieśninę przy Złotej Delcie na południu, Dominium od czasu powstania zmagało się przede wszystkim z wewnętrznymi problemami. Pierwszych pięciu Domini było zaangażowanymi władcami na równi z królami i książętami innych, ościennych krajów, im bliżej jednak Nowej Ery, tym bardziej ceremonialna i symboliczna stawała się pozycja kolejnych postaci zajmujących miejsce w Wieży. Aktualnie, chociaż Domini jest nadal ucieleśnieniem Dominium i każdy z mieszkańców kraju zdaje się wierzyć w jego nieomylność i żywą świętość, w rzeczywistości nie ma większej mocy sprawczej - Domini przebywa za zamkniętymi drzwiami Wieży w stolicy, Semaris, a jego słowa i edykty przekazywane są rodakom przez mieszkających w zamkniętej, zakazanej części miasta służących i dygnitarzy.
Faktyczną władzę w Dominium sprawują generałowie - oficjalnie dowódcy sił zbrojnych czternastu najbogatszych klanów półwyspu, a w praktyce pomniejsi władcy pogrążeni w wiecznych utarczkach pomiędzy sobą. Zależnie od okresu, miejsca i, zdawać by się mogło, kierunku wiatru walczą oni ze sobą bezustannie o wpływy i ziemie, z powodu dawnych uraz czy zerwanych umów. Polityka wewnętrzna Dominium znana jest na całym kontynencie ze swojej chaotycznej natury - pół żartem mawia się, że jedyny rok, w którym nie doszło do chociaż jednego zamachu lub nocnego spalenia czyjegoś pałacu, to rok, który dopiero się rozpoczął.



Cesarstwo Loannoi
Cesarstwo Loannoi nie należy do krajów Aesterionu, ale jednocześnie jest jego najstarszym znanym sąsiadem. Od wieków prowadzi ono handel przede wszystkim z Dominium, nie licząc okresów, w którym oba kraje ścierały się ze sobą, próbując przesuwać to w jedną, to w drugą stronę granicę na cieśninie Złotej Delty. Aktualnie, od 88 roku Nowej Ery panuje pomiędzy nimi ciężko wypracowany pokój.
Jeśli jednak pominąć te drobne zatargi i wymianę dóbr, aktualnie Loannoi nie ma z krajami północy bliższych stosunków. Spojrzenie południowego giganta zdaje się zwrócone ku własnemu centrum, z takich lub innych powodów.



Zachodnia Konfederacja
W przeciwieństwie do obojętnego, południowego sąsiada, ten przybywający z zachodu jest w politykę i gospodarkę kontynentu zaangażowany dużo aktywniej. Zachodnia Konfederacja, bo o niej mowa, po raz pierwszy nawiązała z krajami Aesterionu aktywny kontakt zaledwie w przeciągu ostatniej dekady. W rzeczywistości nie tyle państwo, co konglomerat kupiecki związany z rządami kilku krajów kontynentu na zachodzie, został stworzony dla ułatwienia i usystematyzowania długodystansowego handlu na nowych rynkach.
Niecałych pięć lat temu, w 95 roku ne, Konfederacja zdecydowała się na stworzenie sobie stałego przyczółku na Aesterionie. Po rozmowach z wysłannikami księcia Korony Sarecji, obie strony doszły do porozumienia i kupcy z zachodu nabyli drogą kupna port na brzegu Zimowego Morza, który przemianowany został na Donghang - Wschodni Port.
Pomimo wątpliwości co do podejmowanych przez Konfederację działań, kraje kontynentu jak na razie chętnie uczestniczą w proponowanych przez ową umowach handlowych, wpuszczając zachodnich kupców do swoich miast i dworów. Skąd to zaufanie? Zapewne w głównej mierze związane jest ono z faktem, iż najważniejszym towarem eksportowym nowoprzybyłych są rezonujące magicznie kryształy, których aesteriońskie kopalnie coraz wyraźniej świecą pustkami.


- Przyzwoite podsumowanie, chociaż dość skrótowo potraktowane. Na przyszłość proszę powstrzymać się od wtrętów ubarwiających treść personalnymi spostrzeżeniami i udramatycznieniami. Profesor Abraxas