04-05-2026, 06:51 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2026, 10:10 AM przez Administrator.)
4. Płatności i pieniądze
Waluty krajów Aesterionu
Każdy z krajów kontynentu ma własną, oficjalną walutę bitą przez skarbiec władcy - dla wygody przyjęło się używanie niedużych, odmiennie ukształtowanych płytek różnych metali, które stosunkowo łatwo można przenosić ze sobą, nawet w większych ilościach. Niektóre mniejsze ośrodki biją również własne wersje monet, najczęściej mają one jednak jedynie lokalny zasięg, w pozostałych częściach kraju są zaś cenione jedynie na podstawie ilości zawartego w nich metalu. Poza dużymi ośrodkami handlowymi, rzadko znaleźć można miejsca, które przyjmują pieniądze pochodzące z innego kraju, a wymiany monet dokonywać można głównie w bankach i u podróżnych handlarzy, nie jest więc zbyt wygodnie podróżować pomiędzy krajami z sakiewką pełną gotówki.
Do rozgrywki najbardziej przydatna jest znajomość waluty obowiązującej w Wolnym Mieście Lys, które przewrotnie jest też jednym z tych miejsc kontynentu, gdzie najłatwiej jest wymienić pieniądze pochodzące z każdego kraju. Oficjalna waluta Lys bita jest w samym mieście, pod nadzorem urzędu miejskiego, Uniwersytetu i Domu magicznego de Vass.
Poniżej znajduje się krótka tabela najpopularniejszych walut bitych przez władców poszczególnych krajów Aesterionu. Warto pamiętać, że każda z monet ma nieco inny kształt, skład i gramaturę, nie są one więc wymienne w stosunku 1:1, a wartość każdej z nich podczas dokonywania wymiany jest kwestią sporną i zależną w dużej mierze od zaistniałej sytuacji.
| Najpopularniejsze waluty krajów Aesterionu | |
|---|---|
| Wolne Miasto Lys | 1 srebrny smok = 100 groszy lyskich |
| Albion | 1 korona albiońska = 60 królewskich miedziaków |
| Błogosławione Imperium Rhodenii | 1 denar imperialny = 4 kwartniki = 100 setników |
| Dominium | 1 srebrny księżyc = 2 półksiężyce = 80 dziurawych sreber |
| Korona Sarecji | 1 korona sarecka = 5 wież = 50 miedziaków herbowych |
| Nowy Karstan | 1 denar karstański = 100 groszy karstańskich |
| Wielkie Księstwo Zjednoczonego Trójgrodu | 1 grzywna = 4 wiardunki = 16 łutów = 48 groszy trehradzkich |
Ceny i wynagrodzenia
Ceny za kupowane przedmioty i usługi zależą przede wszystkim od miejsca na kontynencie, w którym próbuje się za nie zapłacić. Podczas gdy we wsi położonej na obrzeżach Aesterionu kilka drobnych monet może opłacić wyżywienie i miejsce do spania na tydzień, za tę samą cenę w stolicy kraju dostanie się w gospodzie kufel słabego piwa i kopa na drogę.
Wynagrodzenia za wykonane zadania, także te podejmowane przez bohaterów graczy, również zależne są od wielu różnych czynników, w tym majętności osoby zlecającej zadanie, jej hojności i sprawiedliwości, a także statusu społecznego osoby o nagrodę się upominającej.

Inne powszechne środki płatnicze i ich ograniczenia
Biorąc pod uwagę to, jak niewygodne potrafi być noszenie przy sobie dużych ilości monet, szczególnie podczas podróży lub gdy przekracza się granice krajów, jasnym jest, że mieszkańcy Aesterionu często decydują się na używanie alternatywnych środków płatności, nie będących walutą jednego czy drugiego państwa. W takich wypadkach najczęściej sięga się po weksle lub inwestuje w większe ilości magicznych kryształów, które pozwalają na przewiezienie znacznych nawet bogactw w sposób stosunkowo wygodny.
Weksle to dokumenty pieczętowane przez wpływową osobę, organizację, czy bank, świadczące o tym, że człowiek je posiadający (często wymieniony z imienia na samym dokumencie) jest w posiadaniu określonej sumy pieniędzy, do której powinien mieć dostęp we wszystkich częściach kontynentu, na których dana jednostka/organizacja sięga swoimi kontaktami lub filiami. Po okazaniu weksla w odpowiednim miejscu lub wobec odpowiedniej osoby powoduje, że cała należna suma lub jej część zostanie wypłacona. W praktyce jest to rozwiązanie wygodne, jeśli podróżuje się pomiędzy miastami, gdzie łatwiej o dostęp do wymaganych placówek, jednocześnie unikając okradzenia z dużych sum pieniędzy w trasie. Weksle mają też jednak swoje minusy - raczej nie zdarza się, by ktokolwiek skłonny był przyjąć weksel jako zapłatę za cokolwiek w przypadku, gdy na miejscu brak poręczyciela, nie są więc one stosowane jako doraźna forma płatności, gdy na przykład, zabraknie prowiantu w podróży przez aesteriońskie bezdroża.
Kryształy rezonujące magicznie są jednymi z najbardziej pożądanych i tym samym najdroższych przedmiotów na kontynencie. To one, bardziej niż złoto, a nawet waluty poszczególnych krajów, stanowią najlepsze zabezpieczenie finansowe, zarówno dla rodzin i spółek, jak i podróżników, którym ciężko byłoby wędrować po świecie z ciężką od drobniaków kiesą. Przewożenie kryształów może jest wygodne, ale niestety potrafi też nastręczyć problemów. Po pierwsze, kamienie noszone w postaci biżuterii lub ozdób ubioru przyciągają oko potencjalnych złodziei, a z małej sakiewki klejnotów łatwo jest człowieka oswobodzić, czasem nawet bez jego wiedzy. Po drugie, wydawanie reszty z płatności kryształem jest praktycznie niemożliwe, a przynajmniej żaden wiejski karczmarz czy obwoźny sprzedawca nie będzie w stanie takiej sumy wyliczyć. Tak więc, podobnie jak w przypadku nieposiadania drobnych i rzucania na ladę monety najwyższego nominału, należy się liczyć z tym, że osoba po drugiej jej stronie uzna płacącego za nadzwyczaj hojnego i na tym sprawa się zakończy. Szczególnie w przypadku szlachty i osób wyżej postawionych kłócenie się w takiej sytuacji o wydawanie reszty byłoby co najmniej zawstydzające.
W przypadku, kiedy nie posiada się przy sobie żadnego z powyższych środków płatności, zawsze pozostaje opcja podjęcia wymiany barterowej, czyli wymienienia się czymś, co dana osoba posiada na coś, co dopiero chciałaby otrzymać. Jest to sposób handlu wykorzystywany chętniej na wsiach i tam, gdzie zarówno bite w stolicy monety, jak i magiczne kryształy, są rzeczami zupełnie odległymi codziennemu życiu osób zamieszkujących okolicę. W takich wypadkach należy liczyć się z tym, że jakiekolwiek "cenniki" zwyczajnie przestają mieć znaczenie i cenę narzuca zwykle ta osoba, której na wymianie mniej zależy. Wieśniacy chętnie wymieniają się na przydatne im przedmioty, szczególnie te, które ciężej jest im zdobyć bez opuszczania swojej wsi czy pola. Popularnymi środkami handlu są na przykład zwierzęce futra, sól, metalowe narzędzia, czy kawałki materiału.
Bogactwo i bieda na kontynencie
Bieda, jaka jest, każdy widzi. A przynajmniej tak właśnie jest, jeśli uda się do mniej zamożnych części miast lub wyjedzie na wieś, poza bezpieczne, miejskie mury. Chłopi, wyzyskiwani często przez stojącą nad sprawującą nad nimi władzę szlachtę lub innego rodzaju zwierzchników, ledwo wiążą koniec z końcem - często, szczególnie na przednówku, brakuje im jedzenia, o pieniądzach nawet nie wspominając. Biedacy w miastach imają się najcięższych, najbardziej niewdzięcznych prac lub żebrzą na ulicach. Niestety, kontynentowi Aesterionu daleko do utopii i podziały społeczne, szczególnie te ze względu na zasobność kiesy i przynależności rodzinne, są wyjątkowo jaskrawe.
Członków "klasy średniej" w naszym dzisiejszym rozumieniu nie ma zbyt wielu. Zaledwie część mieszkańców miast kontynentu to ludzie, których można by określić mianem tych żyjących przyzwoicie, choć wciąż nie dostatnio. Są to zwykle osoby prowadzące drobne, choć przyzwoicie prosperujące biznesy, być może kupcy lub wyspecjalizowani rzemieślnicy. Ich życie nie należy do beztroskich, są oni jednak w stanie osiągnąć poziom, przy którym nie muszą martwić się o to, skąd wezmą fundusze na przetrwanie. Do tego skromnego grona dołączają również zubożali szlachcice, czy mający większego farta poszukiwacze przygód.
Ludzie bogaci na kontynencie dzielą się na kilka grup, z których każda przejawia nieco inne cechy i po której można spodziewać się odmiennego zachowania. Wyodrębnić można szlachtę, magów i patrycjuszy, należy jednak brać pod uwagę, że chociaż są to grupy różniące się od siebie znacząco, niekiedy zdarza się, że ktoś jest członkiem więcej niż jednej z nich.
Szlachta złożona jest z członków rodzin posiadających herby i tytuły nadane przez władców w mniej lub bardziej odległej przeszłości. Typowa rodzina szlachecka ma w posiadaniu główną siedzibę (np. dworek lub zamek), a także jakąś ilość ziem, które zwykle zamieszkałe są przez pracujących na szlachcica chłopów. Zdarza się, że członkowie zubożałej szlachty potracili z jakiegoś powodu większość swoich dóbr ziemskich i muszą sobie radzić w inny sposób, w takich wypadkach jednak często nie są oni już traktowani na równi z pozostałymi przedstawicielami swojego stanu. Na temat życia i zachowań szlachty Aesterionu więcej przeczytać można w temacie o wyższych sferach.
Magowie zasadniczo uznawani są za część wyższych sfer społeczeństwa kontynentu, często stawiani na równi ze szlachtą, pomimo tego, że wiele magicznych rodzin nie posiada ani tytułu, ani ziem, z których mogłoby się utrzymywać. W praktyce więc finansowa sytuacja maga zależy od jego usytuowania w strukturze, jaką stanowią Domy. Jeśli Dom, do którego należy mag, jest wystarczająco potężny i bogaty, dana osoba ma znacznie większą szansę na cieszenie się pełną kiesą i życiem wolnym od zobowiązań szarego zjadacza chleba. W innym wypadku sytuacja majątkowa maga może być bliższa zubożałemu szlachcicowi, bardzo rzadko zdarza się jednak, by spadł on w hierarchii do poziomu plebejuszy. Więcej o stanie majątkowym Domów i rodzin magicznych przeczytać można w temacie o wyższych sferach.
Patrycjusze to mieszczanie, którzy zdołali dorobić się fortun w niesprzyjającym takim awansom społeczeństwie. Najczęściej są to kupcy, bankierzy, politycy i właściciele miejskich gruntów, którzy dorównawszy szlachcie pod względem finansowym, dążą do dorównania im również pod względem praw. Powszechnie (głównie przez szlachtę) uważani za karierowiczów i nowobogackich, potrafią stanowić niemałe wyzwanie, zarówno dla niechętnych im panów herbowych, a nawet władców. Warstwa ta szczególnie rozrosła się w Nowym Karstanie od czasów pełnego osiedlenia się Karstańczyków na kontynencie, chociaż pojawiała się też znaczącymi akcentami w historii centralnej części Aesterionu.
Sytuacja finansowa na Uniwersytecie Lyskim
Sama uczelnia ma się aktualnie całkiem nieźle pod względem finansowym - uniwersytet ma swoje źródła utrzymania, po części finansując swoje działania z wpływów w mieście, opłat studenckich i datków wysoko postawionych osób. Członkowie Rady Uniwersytetu, rektor i profesorowie żyją ze swoich wypłat po pańsku, im niżej w hierarchii naukowej jednak, tym biedniej prezentują się postacie przemykające przez mury placówki. Niższego szczebla wykładowcy, doktorzy i pracownicy naukowi, o ile nie mają dodatkowego wsparcia z zewnątrz, mogą cieszyć się życiem spokojnym, choć bez nadmiernego przepychu. Doktoranci i pozostali, często najemni pracownicy opłacani są już dużo słabiej, studenci natomiast muszą radzić sobie na własną rękę z utrzymaniem i opłatami, o ile nie wystarają się o granty i stypendia dla szczególnie uzdolnionych. Koniec końców, sytuacja finansowa większości osób przebywających na Uniwersytecie Lyskim związana jest przede wszystkim z prywatnymi, pozaakademickimi dobrami posiadanymi przez danego człowieka lub wspierającą go rodzinę. Więcej na temat szkolnictwa wyższego i Uniwersytetu Lyskiego przeczytać można w temacie o edukacji.
https://64.media.tumblr.com/c081f7b4a4d9d7feee4f789d3f80c499/bd2232451a79dc0f-55/s640x960/b02842804fbbd7a073d57a7221b0e1cf5233f22e.gif Tu będzie mechanika2
Tu będzie mechanika2
Tu będzie mechanika3
Tu będzie mechanik44a
Tu będzie mechanika
Tu będzie mechanika2
Tu będzie mechanika3
Tu będzie mechanik44a
Tu będzie mechanika
